Pierwsze promienie słońca? Chroń się!

pool-690034_960_720

Ostatnio pogoda naprawdę nas rozpieszcza i nieodmiennie wprawia w fantastyczny nastrój. Czuję dosłownie, jak odżywam po długiej zimie – wciąż spaceruje, zdrowiej się odżywiam, planuję wakacje, grille i pikniki, a energia po prostu mnie rozsadza! To uczucie, kiedy siedzimy na trawie, a naszą twarz wystawiamy na ciepłe promienie słoneczne to przyjemność, której nie potrafię sobie odmówić. Ale zaraz, zaraz! Promienie słońca to (niestety) nie tylko piękna opalenizna i cenna witamina D, ale szkodliwe promienie UV. Przeszukałam więc internet wzdłuż i wszerz, zajrzałam do notatek ze studiów, zapytałam mamy i wnioski prezentuję Wam – od teraz szkodliwe promieniowanie nie będzie nam straszne!

  1. Cera

W naszym klimacie kremy SPF 15 to wystarczający filtr, chyba, że jesteś właścicielką skóry wrażliwej, różowawej, masz rude włosy i piegi. Wtedy warto pomyśleć nad nieco większą ochroną – same pewnie wiecie najlepiej, czy szybko się opalacie, jaki kolor ma Wasza skóra po krótkiej eskpozycji na słońce, czy szybko schodzi Wam skóra. Nie powinien to być jednak typowy krem z filtrem na opalenie, ale krem do twarzy ulubionej marki, które już w znakomitej większości posiadają takie zabezpieczenia. Kremy powinny być lżejsze, niż te zimowe. Pamiętajmy o złotej zasadzie – na dzień ochrona, na noc wzmacnianie.

Ja postawiłam na lekki krem na dzień, na noc jednak nadal zostałam przy zimowym, dość ciężkim kremie. Dlaczego? Po pierwsze, jeszcze mi się nie skończył, a staram się nie wyrzucać kosmetyków, a po drugie, jest naprawdę świetny. Do prawdziwych upałów jeszcze trochę czasu, liczę więc, że zdążę go zużyć i wybrać lżejszą wersję.

  1. Włosy

Nie, nigdy nie chroniłam włosów przed UV! Od kiedy jednak mam coraz cieńszy kucyk i wydaje mi się, że włosy straciły dawny blask, zainteresowałam się wpływem słońca na moją fryzurę. Na szczęście nie farbuje i nie korzystam z solarium, ale mam kręcone włosy, które łatwo się wysuszają. W tym roku chcę postawić więc na kompleksowa ochronę włosów i mam dwa pomysły: po pierwsze specjalna mgiełka do włosów przeciw UV (jeszcze nie testowałam, dam Wam znać), po drugie zakupiłam sobie słomiany kapelusz i chustę na turban! Muszę Wam powiedzieć, że nigdy nie nosiłam nakryć głowy i bardzo tego żałuje – wyglądają świetnie! Do poczytania o turbanach zapraszam na blog Macadamian Girl, bo ma świetne stylizacje z nimi w roli głównej i instrukcje krok po kroku, jak wiązać je w różnych stylach.

  1. Skóra

Opalona skóra to marzenie większości kobiet, ale… nie moje 😉 Przyznam, że nie lubię się opalać, na wakacjach nigdy nie leżę plackiem na leżaku i choć opalam się szybko i na brąz, jestem zdania, że arystokratyczna biel powinna wrócić do łask 😉 Będąc na wakacjach w Azji kupowałam chętnie tamtejsze kremy wybielające! Nie tylko dlatego, że trudno tam znaleźć cokolwiek innego, ale i produkują je duże i znane światowej marki, np. Olay czy Loreal. W każdym razie nasza skóra wymaga ochrony w tym trudnym dla niej okresie – pomogą im kremy do opalania. Mam jednak z nimi problem. Wszystkie wydają mi się tłuste, skóra po nich jest nieprzyjemna i brzydko się błyszczy. O ile na ręczniku to nie przeszkadza, to w mieście, do ładnej sukienki, już tak. Jeśli macie jakiś swoich faworytów, którzy nie mają tych przykrych właściwości, o będę wdzięczna za odpowiedź!

Skóra, cera i włosy to chyba najważniejsze części ciała, które musimy chronić przed negatywnym wpływem słońca. Ja dodatkowo kupuję krople do oczu, ponieważ ostre słońce źle na nie działa, a nie mogę cały czas chodzić w okularach przeciwsłonecznych. Zastanawiam się również nad jakąś suplementacją, która wsparłaby mój organizm w tym trudnym okresie – macie jakieś propozycje?

BeautyProject

31 Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *