Kody rabatowe. Jak kupować taniej?

bargain-453488_960_720

Kobiece kosmetyki potrafią pożreć całkiem pokaźną część domowego budżetu. Ja na kosmetyki wydaję z roku na rok coraz więcej, jednak wydaje mi się, że coraz mądrzej. Choć staram się na sobie bardzo nie oszczędzać, nadal z zazdrością patrzę na kobiety, które do Sephory czy Douglasa biorą koszyczek 😉 Ale może kiedyś? Nie, nigdy! To przecież taka oaza próżności… 😉

Jak oszczędzam na zakupach? Sprawdźcie moje patenty!

Sposób nr 1: Newslettery

Drogerie informują swoich klientów o zniżkach i wyprzedażach właśnie za pomocą swoich newsletterów, które otrzymujemy na maila. W przypadku Rossmanna są to np. gazetki, w przypadku Douglas czy Sephora, okresowe zniżki w wysokości, najczęściej, kilkunastu procent. Warto zapisywać się na newslettery ulubionych marek – nie tylko kosmetycznych.

Sposób nr 2: Specjalne portale ze zniżkami

twenty-five-percent-off-1424813_960_720W internecie istnieje mnóstwo portali z kodami rabatowymi i innymi zniżkami, które można wykorzystywać, aby oszczędzić trochę na zakupie kosmetyków. Mam zasadę, że wybieram tylko kody rabatowe, które są realizowane w oficjalnych sklepach kosmetyków lub znanych drogeriach. Nie ufam zazwyczaj sklepom internetowym, od kiedy nacięłam się na podrobione sprytnie perfumy, które kupiłam za ponad 300 złotych. Ale to oczywiście kwestia indywidualna.

Sposób nr 3: Karty stałego klienta

 Mam kartę stałego klienta w Sephorze i Douglas. W Douglas zbieram punkty i dostaję 10% zniżki na każde urodziny – voucher przychodzi pocztą. Ponadto jestem zapisana przez ekspedientki do ich zeszytu, w którym zbierają numery klientek i wysyłają im SMSy o promocjach. Możesz się zapisać i w swoim, zapytaj tylko, czy prowadzą takowy zeszyt 😉

W Sephorze rabaty przychodzą regularnie SMSem ( ok. 15-20%), ponadto dają wyprzedaże w okresie świąt i Nowego Roku, czasem nawet do 30%. Polecam, bo warto. Zbieram również punkty – już od kilku lat.

Sposób nr 4: Wyprzedaże!

fifty-percent-off-1424818_960_720W pewnych okresach w roku wyprzedaże są zawsze – w okresie świątecznym i noworocznym oraz tuż przed latem. Warto więc pomyśleć o tym wcześniej i zostawić sobie odpowiednią sumę na wymarzony krem czy perfumy. Można całkiem nieźle zaoszczędzić – ponadto w okresie świątecznym jest zawsze więcej gratisów, bo mają większą sprzedaż i chcą przyciągnąć klientelę 😉 Kupuj sprytnie!

Sposób nr 5: Przecież wiecie, czego potrzebuję, prawda?

 Masz swoje ulubione perfumy czy krem, któremu jesteś wierna od lat? Nie zapomnij wspomnieć o tym swoim bliskim 😉 Ja mam swoje ulubione marki i kremów i perfum – nawet jeśli czasem eksperymentuje, to na ukochany flakonik zawsze znajdzie się miejsce. Moi bliscy doskonale o tym wiedzą, dlatego nie ma problemów z prezentami, a ja mam swoje ulubione kosmetyki całkowicie za darmo 😉

A Wy?

Jakie macie patenty na tańsze zakupy? Podzielcie się nimi w komentarzach! 🙂

BeautyProject

32 Articles

2 comments

  1. Takie wyprzedaże, obniżki i inne rabaty potrafią być zgubne dla wielu osób. Często ludzie kupują, bo jest taniej, a potem leży to i leży w szafach. Ja staram się tego wystrzegać, póki czegoś nie potrzebuję 🙂 Zauważyłam też, że wspomniane newlettery potrafią być naprawdę ciekawą skarbnicą wiedzy.

  2. Promocje działają na Kobiety! Sama staram się zawsze wyszukać jakiejś oferty albo przeczekać- zwykle w końcu dany produkt pojawia się w promocji. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *